wtorek, 1 października 2013

Pierwszy dzień w nowej szkole

W poniedziałek Pierwszak pierwszy dzień był w nowej szkole. Zmiana szkoły nerwowo mnie przerasta, całymi dniami myślę tylko o tym, w myślach wyobrażam sobie samotnego, zagubionego Pierwszaka w nowym obcym miejscu. Jest mu ciężko mimo, że tego nie okazuje, dziś znów rano w szatni oczy mu się szkliły. Jak widzę to Jego zagłubienie od razu łzy napływają do oczu. A więc dlaczego funduje sobie i jemu taką nerwówkę, bo wierzę, że to dla Jego dobra, bo uwarzam, że poprzednia szkoła była najgorszym wyborem jakiego mogłam dokonać.
Wczoraj Pietwszak był w centrum zainteresowania i to mu się podobało, a jak będzie dziś? Boję się, że jak przestanie być nowy, to zostanie obcy ... a Jego smutku nie zmiosłabym.

Dziś raniutko:
- Tysiu wołaj Kacperka "Kacperku"
- Kaapi
- Kacperku (ja)
- Kaapi, Kaapi, Kapkap....