A miało być tak pięknie,
A miało być ponad 30 stopni,
Ja uszy mężowi suszyłam, że po zakupy trzeba pojechac, sandały pokupować, garderobę letnią odświeżyć, bo jak jechać na majówkę mamy to...itp.itd.
A teraz leje, pada non stop, czarno wokół....
I synoptycy zdanie zmienili, teraz weekend majowy będzie deszczowy....to chyba po kalosze pojedziemy.....buuuuu
Niech będzie zimno, niech będzie parno, niech będzie ciemno, ale niech nie pada pleaseeeeee!!!
A kiedyś tak lubiłam deszcz, nastawiał mnie melancholijnie, robiłam sobie ciepłe picie, brałam książkę i czytałam, w przerwach piłam i wsłuchiwałam się w krople uderzające o parapet. To mnie uspokajało, wyciszało, pozwalało uporządkować myśli...kap, kap, kap...
Od kiedy jestem mamą deszcz drażni mnie, zawsze krzyżuje plany i wymusza siedzwnie w domu. Wspólny spacer że znajomymi
Odpada,
Bo pada.



