środa, 17 kwietnia 2013

Wiosna...achhhh

Pierwszy antybiotyk Tysi.
Tysia od czterech tygodni walczy z różnymi infekcjami i ucho w tym przysłowiowym dzbanie się urwało i Tysia poległa. Wyrzynająca się od wczoraj górną lewą jedynka, też nie pomaga jej w walce, a wręcz przeciwnie osłabia organizm. Bidulka teraz śpi, słychać tylko jak w nosie gra "katarzyna".
A Pierwszak też w domu siedzi, teraz posiedzimy dosłownie, bo mamy zakaz wychodzenia na dwór.
Na szczęście tato po zabiegu wrócił do domu.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz