sobota, 29 czerwca 2013

Wakacje:)

Rozpoczeliśmy wakacje.
Pierwszy raz Pierwszak ma 2 miesiące odpoczynku.
Pierwszy raz jedzie sam, samiuśki, samiuteńki na obóz i to już jutro.
Ja jestem pełna obaw, ale on tryska szczęściem, radością i najchętniej już by pojechał. Podobno tylko za Tysią będzie tęsknić. A ja będę strasznie tęsknić za Jego ciągłym mówieniem, Jego zawsze uśmiechniętą buźką, Jego energią.... oj bo się rozpłaczę.
Pierwszak twierdzi, że jak mu się spodoba na obozie, to w sierpniu sam u babci zostanie...zobaczymy.

Wczoraj było pierwsze zakończenie roku i Pierwszak przyniósł 3 dyplomy w tym ten najważniejszy dla "ucznia godnego naśladowania", czyli używając starej nomenklatury dla wzorowego ucznia. Jestem z Niego bardzo dumna, tym bardziej, że tylko piątka dzieci w klasie zdobyła taki dyplom.
Pierwszy raz widziałam świadectwo opisowe...chyba muszę się przyzwyczaić. Chwaląc się dodam, że test kompetencji napisał Pierwszak bardzo dobrze 38/40, na prawdę jestem z Niego dumna.

A jakie plany wakacyjne poza obozem: dwa tygodnie w Rowach nad morzem, tydzień u dziadków, chrzciny Tysi. A we wrześniu czeka nas rewolucja: ja do pracy, Tysia będzie z opiekunką, Pierwszak do drugiej klasy i do świetlicy ...

Sama zdeklarowałam taki termin powrotu do pracy z różnych przyczyn, a teraz drżę na samą myśl.

 Ale co tam cieszmy się: WAKACJE!!!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz