poniedziałek, 13 maja 2013

Zmiany...

Chyba nastąpił czas reorganizacji dnia. Do tej pory Tysia spała rano ok 10 - 11 i popołudniu ok 16 - 17, a od soboty zdecydowanie przestawia się na jedną drzemkę, idzie spać ok 13, a potem już spanie nocne. Dla mnie to wygodniejsze, gdyż bardziej organizuje plan dnia i daje więcej możliwości niż wersja poprzednia, której musieliśmy się trzymać.

Weekend minął strasznie szybko, znów planów tysiąc z których ok. procenta zostało zrealizowanych...jak co weekend, chyba muszę planowanie zmienić, aby być bardziej z siebie zadowolonym:)

Coraz częściej drażni mnie, jakim dzieckiem staje się Pierwszak dzięki szkole i kolegom, którzy ewidentnie imponują mu: cyce, siusiaki itp zagościły na stałe do Jego języka:( Ostatnio dowiedziałam się też, że jestem nudna, bo nie pozwalam mu na to co robią inni koledzy, a mianowicie spędzać czasu na oglądaniu telewizji i na graniu w gry. - "mamo oni nawet na dwór nie muszą wychodzić!" - przekazuje pełen entuzjazmu Pierwszak :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz