Miał być "Czas dla Was", ale drażnił mnie ten tytuł, więc go zmieniłam:)
A oto historia Dwojaków....
Kiedyś było nas troje, ale wkrótce miała pojawić się Ona.
-Synku chciałbyś mieć rodzeństwo?
- nie (powiedziane krótko i dosadnie )
- hmmmmm....a dlaczego?
- bo jak ono się urodzi to też musielibyście je kochać.
No tak, argument nie do odrzucenia.
Po długich dyskusjach i odpowiedniej argumentacji zapragnął Pierwszak brata.
- Synku będziesz miał rodzeństwo!
- super to teraz będę dwojakiem
-Wiesz tak mi się wydaje, że lepiej abyś miał siostrę.
-nie, ja chcę brata
-ale siostry na pewno nie będą interesować te Twoje Star Warsy
-będziecie jej musieli kupić lalki
-pewnie tak
- to ja już wole siostrę
podstawa to siła argumentu...tak wiem mało wychowawcza, ale cel został osiągnięty....a dziś już nikt nie pamięta dlaczego Pierwszak zapragnął siostry.
A kocha ją....chyba najmocniej z nas wszystkich, o ile to możliwe.
Ma skubanica szczęście...rozkochała w sobie wszystkich do granic możliwości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz