Zwyczajni, normalni, mało charakterystyczni. Żyjemy sobie sami w dużym mieście, mieszkamy na dużym osiedlu, na wakacje jeździmy nad polskie morze lub w polskie góry...mówiłam jesteśmy standardowi do bólu.
Co lubimy?
Ja uwielbiam czytać, może to mało oryginalne hobby, ale cóż ja zrobię, że od małego uwielbiałam czytać, wąchać, głaskać, tulić książki. Lubię czytać książki i lubię posiadać na własność książki. Udało mi się zaszczepić miłość do książek Pierwszakowi. Dzień bez czytania jest dniem straconym. Od taty Pierwszak otrzymał miłość do piłki nożnej...kolejne mało charakterystyczne hobby. Ale ile radości sprawiają zdobyte gole, a ile smutku przegrane turnieje.
Tysia też uwielbia piłkę, ma już kilka swoich i lubi się nimi bawić. A książki to oddzielna historia.Gdy była w brzuchu, była mało aktywna (tak samo jak Pierwszak), ale gdy tylko wieczorem zasiadałam (a właściwie kładłam się) do naszej wspólnej lektury, to gdy tylko zaczynałam czytać, od razu zaczynała harcować. Gdy się urodziła i jeszcze tylko leżała kładliśmy ją między nas i czytałam, a oni słuchali. Teraz, gdy raczkuje i ręce wyciąga po wszystko, czytanie książek Pierwszaka razem z Nią nie jest możliwe, bo od razu wyciąga swoje pulchniutkie rączki i łapie, pociąga, a na niszczenie książek ja się nie zgadzam, więc czytamy teraz bez Niej. I jest to taki czas tylko dla nas. A ona oczywiście ma swoją własną biblioteczkę po części odziedziczoną po Pierwszaku, ale ma też nowe książeczki. Ostatnio kupiłam jej "Księgę dźwięków" nie wiem, co jest w tej książce, ale czytamy ją w kółko, uwielbia ją strasznie. Pomysł książki taki prosty, więc nie wiem, czy ilustracje tak przyciągają, czy odgłosy wydawane podczas czytania, grunt, że się podoba. Tak więc pasja czytelnicza w Tyśce rozwijana jest również.
Na obiady najczęściej jemy zupę pomidorową lub rosół lub krupnik, a na drugie kotlety lub pizzę.
Jak widać jesteśmy stanadardową, zwyczajną wcale nie oryginalną rodzinką.
A oto jedna z wielu stron w nowej książce Tysi, która mnie rozczuliła:
A ta rozbawiła Pierwszaka:
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz